Maria z Magdali

Za niedługo Panie będę miała swoje święto
moje kolejne imieniny...
Pewnie znowu licznie przyjadą goście do mojej kaplicy w lesie
gdzie dzisiaj jest mój dom.
Zostałam sama w leśnym obozie,
choć przecież w życiu spotkałam tyle osób...
Mniej było dobrych,
więcej chciało wykorzystać moje zagubienie.
To ty Panie mnie wyzwoliłeś
podarowałeś nadzieję jak nowe życie
i od tej pory cicho u Twych stóp słuchałam Twoich słów
nie, nie odejdę Panie, choć przecież wiesz jak wiele słów jest nieprawdziwych

Zostanę w moim obrazie, by wysłuchiwać próśb samotnych i opuszczonych
siądę cicho na brzegu ich życia i otworzę serce...
KOCHAM CIĘ PANIE BARDZO
KOCHAM...
Brakuje mi słów.

Historia - Magdalenka